Witaj świecie
Na początek się przedstawię. Jestem Frank. Imię dostałem na cześć słynnego architekta Franka Gheriego. Urodziłem się w rodzinie rosyjskich imigrantów na górnym śląsku. W ciężkich warunkach przetrwałem pierwsze tygodnie życia, po czym lekko śmierdząc moczem zostałem oddany* rodzinie zastępczej. Mało brakowało a do dziś szczekałbym po rosyjsku! Z rąk oprawców wyratował mnie przybrany ojciec (który wziął mnie w ramiona nie zważając na zapach), matka (początkowo oporna ze względu na brak pozytywnych uczuć w stosunku do “przyjaciół” ze wschodu) i babcia, której udało się wytargować trochę kasy na moje leczenie u psychoanalityka w późniejszym okresie.
Dziś mam już rok i mam zamiar zaistnieć w internecie.
* tak to ujmijmy, bo cena jaką zapłacono za tak wyjątkową istotę jak ja, jest śmieszna.
